LIFESTYLE REFLEKSJE

Co z tym czasem! Grudniowe postanowienie

1 grudnia 2014

This post has already been read 190 times!

Chciałabym powiedzieć, że pochłonęło mnie życie, jednak nie będzie to prawda. Życie wsiąknęło mnie we wrześniu. wówczas, wszystkimi swoimi zmysłami odczuwałam stolice, zaglądałam w każdy zakątek i kolekcjonowałam doświadczenia. Teraz jednak, byłoby to nadużycie, prawda jest inna -przepadłam w otchłani pracy. Bezsensu, niczym machina, angażując się zbyt mocno w nieswoje projekty, które absorbowały mnie bez reszty.
Na szczęście, mam obok ludzi, którzy znają mnie na tyle, by zauważyć moje autodestrukcyjne zdolności. Wiedzą kiedy stanąć na mojej drodze w stronę przepaści i ( nawet jeśli boleśnie) to efektownie wstrząsnąć mną i zawrócić mój owczy pęd w stronę samozagłady.
Jestem z odzysku. Po kolejnych perturbacjach i zawiedzionych nadziejach, jednak tym razem nie miłosnych. Ile jeszcze sznytów człowiek musi się nabawić na tym ( niestety ciągle jeszcze nie gibkim, ani wątłym) ciele, by zacząć zmierzać w dobrą stronę?
Marazm, przed depresyjny stan i smutek, które dopadały mnie w listopadzie, były efektem tego idiotycznego zaangażowania, w coś co nie było tego warte. W tym wszystkim uciekły mi tygodnie, w których jak zawsze najbardziej pragnęłam pisać. Jest jedna stała w moim życiu, cokolwiek by się nie działo, musze systematycznie wyrzucać z siebie myśli, inaczej leżą odłogiem, ciążą, aż zmieniają się w kompostnik, który kadzi cały organizm.
Wygrzebuje się właśnie z szamba własnych myśli. Poszatkowanych refleksji, którym nie dałam dojrzeć i przemyśleń, które porzuciłam w pól słowa. Grudniowe postanowienie, : pisać!
Jest o czym, bo czytam dużo, tramwajowe przejażdżki, to randka z najcudniejszymi tego świata: Pawlikowska, Cat Mackiewicz, Gombrowicz, Słonimski, Hłasko, Fitzgerald Scott. Oprócz tego Warszawa, z której staram się korzystać ile mogę i opowieści, z minionych podróży, które przerwałam w pól słowa i do których pragnę wrócić zanim cała świeżość spostrzeżeń zgnije w odmętach pamięci.
Chce do Was mówić o Warszawie, w której się zakochuje i Katowicach, które dopiero tu zrozumiałam, jak bardzo mi są drogie.
Nie odchodźcie proszę.

Comments

comments

You Might Also Like