Uncategorized

Bajkowa inspiracja:)

14 listopada 2012

This post has already been read 256 times!

Dziś zamulam sentymentalnie – nienastrojonych romantycznie, zapraszam do frazy zaczynającej się od ps.:)

 Na współczesność ostatnio nie starcza mi czasu:). Obecnie stoję w rozkroku, rozdarta między dwiema epokami – złotym dwudziestoleciem międzywojennym a wyzwolonym, wręcz wulgarnym w swej obyczajowości XVIII wiekiem. Tonę w pamiętnikach wybitnych kobiet z minionej epoki, z rozkoszą wczytuje się w ich myśli, relacje z podróży oraz ciche żale dotyczące zawodów miłosny czy jeszcze bardziej bolesnych twórczych rozczarowań. Wszystko to napawa mnie zachwytem, pozwala prowadzić drugie jakby równoległe życie, w innej epoce wśród przyjaciół z przeszłości, których w rzeczywistości nigdy nie poznam. 

 Dodaje to uroku i tak bogatym w osobisty czar jesiennym, krótkim, ale jakże owocnym dniom. Uwielbiam te chwile, gdy mogę zagłębić się w osobę,  prześwietlić jej pięćdziesięcioletnie życie w czterotomowym pamiętniku  – czy niedyskretnie, jakby nigdy nic otulona w koc z herbatą w ręku wczytywać się w jej korespondencje, kartka po kartce odkrywając osobiste sekrety autorki. A później nie zostaje już nic innego jak wieczysta ( jednostronna przyjaźń) po takiej dawce zażyłości, bohaterka, już nigdy nie jest dla mnie tylko Nałkowską – lecz staje się Zosieńką, ministrowa Beck jest  ukochaną Jadzią, nie mówiąc już o pani Samozwaniec, o której myślę zawsze jak o Mojej Madzi… Zza oficjalnych nazwisk chybiających z podręczników do języka polskiego czy historii ukazuje się – człowiek, nie autor, nie twórcza, a istota wrażliwa, niedoskonała, ludzka i to w tej pracy kocham najbardziej…

 Zachęcam Was do poznawania historii przez pryzmat ludzi, ich wspomnień, listów, pamiętników czy autobiografii – taki obraz pozwala poznać epokę z innej mniej oficjalnej perspektywy. Przede wszystkim odkrywa przed nami  miejsca (czasem nawet dobrze nam znane) – ujawniając je w sposób niezwykły, nadając im unikatowy klimat i czar. Często wracam do Krakowa by przejść się szlakiem ukochanych mych przyjaciół z okresu Młodej Polski – Wojtka Kossaka, Józia Mehoffera czy Stasia Wyspiańskiego  ale nade wszystko Madzi, mojej Madzi, której cudowny dom, niebiańską Kossakówkę oglądam z żalem przez zarośnięty, krzakami płot.

 Powyższy teks, być może nie powinien znaleźć się na tym – modowym blogu, ale sentymentalny nastrój, w który wprawiły mnie ostatnie lektury – zrobił swoje. Przypadkiem zdradziłam się Wam z mej pasji jaką są podróże – szlakiem osób z przeszłości o czym jest mój drugi blog ( the travel book) obecnie w przygotowaniu, mam nadzieje, że już pierwszego stycznia będzie gotów by go upublicznić. tym czasem pozdrawiam Was ciepło

 QUIOSQUE: coat, SH: skirt, STRADIVARIUS :shirt, IREGULAR CHOICE: boots, RIVER ISLAND SH: bag

ps. pisałam ostatnio, że inspirują mnie filmy, zapomniałam dodać, że również Disnejowskie bajki:) Obraz kloszard’owego stroju Anastazji żył w mojej głowie, przez wiele lat. Dlatego tez gdy 6 lat temu znalazłam ten płaszcz – nie wahałam się ani sekundy:)

Za zadęcia dziękuje  Dominice:*
http://www.maxmodels.pl/pejto.html

You Might Also Like